niedziela, 18 marca 2018

Wiosno, przybywaj! Plany na szósty semestr psychologii

Jeżeli ktokolwiek zwątpił w sens studiowana psychologii po przeczytaniu podsumowania mojego piątego semestru to się nie dziwię. Jeśli natomiast nadal ktokolwiek widzi w tym sens to również się nie dziwię bo psychologia to najcudowniejsza dziedzina NAUKI! Zapraszam na zapowiedź szóstego semestru :)





Jakie zajęcia będą tym razem?

Psychopatologia, czyli zaburzenia psychiczne okiem doświadczonego psychiatry. Profesor Jakubik jest uroczy, lubi studentów i ma ludzkie podejście do pacjentów. Wykłada po staremu - bez slajdów i innych udziwnień. Siedzi i opowiada ale tak, że chce się go słuchać. Nieistotne, że wykłady są w soboty o 8:00...

Pomiędzy wykładami prof. Jakubika mamy niestety przerywnik w postaci wykładu z  dr Piekarską (tą samą osobą, która prowadziła psychometrię). Psychologia różnic indywidualnych - wydawać by się mogło, że ciekawy przedmiot, i owszem ciekawy jest. Na nasze nieszczęście mamy z nią a nie z panią dr Stanisławiak (z którą mają dzienni i bardzo im zazdroszczę), więc zamiast chodzić na wykłady będę czytać podręcznik i szukać wiedzy gdzieś indziej.
Na szczęście jednak moja grupa ma ćwiczenia z przemiłą panią Awruk, która wydaje się bardzo ok.

Podstawy pomocy psychologicznej ma z nami znana nam już pani Olga Rawa-Siarkowska, więc zajęcia nie są nudne, a forma zaliczenia wszystkim się podoba. Mamy porozmawiać z jakimś psychologiem lub kilkoma i zrobić z tego prezentację. Byłam mega zdziwiona jak wiele osób nie miało zielonego pojęcia skąd mogliby taką osobę wytrzasnąć! Dla mnie to naturalne, że skoro chcę być psychologiem to szukam informacji u źródła i to nie jednego, więc zaczęłam się zastanawiać do której z tych osób powinnam zagadać. Wybrałam dwie dziewczyny z pracy bo po pierwsze najłatwiej i najszybciej to załatwię, a po drugie od razu pojawił mi się pomysł aby pokazać rolę psychologa w biznesie - szkoleniowca i rekrutera.

Jako fakultet wybrałam sobie coś co brzmiało najsensowniej - "Rozumienie zaburzeń psychicznych: czym jest prawidłowa postawa kliniczna psychologa". Jest to wykład dla mniejszej grupy, który prowadzi psycholog, seksuolog - ogółem fajna osoba. Opowiada mega ciekawe rzeczy i daje przestrzeń do dyskusji. Zapisy na ten fakultet zeszły w pierwszej minucie i wcale mnie to nie dziwi. Do wyboru były jeszcze: psychologia dziecka, sukcesu zawodowego i po raz enty anatomia układu nerwowego. Psychologia dziecka mogłaby być fajna bo z fajną prowadzącą ale uważam, że to co wybrałam jest ciekawsze. Sukcesu zawodowego z całym szacunkiem nie chciałam omawiać z teoretykiem, który swój sukces zawodowy osiągał raz, że w zupełnie innym obszarze to jeszcze w zupełnie innych czasach. Moim zdaniem to typowa zapchaj dziura. O anatomii chyba nie będę się wypowiadać bo szkoda słów na to co wyprawia prowadząca i jak bardzo olewczy stosunek ma do zajęć i studentów (chociaż wiedzę ma ogromną w swojej dziedzinie).


Zbliża się wybór specjalności...

Bardzo bym chciała, żeby ruszyła specjalność neuropsychologia kliniczna bo to jest piękna i jednocześnie mega ciężka działka. Dziś na grupie Kreatywnych przeczytałam post dziewczyny, której tata miał udar i ma afazję czuciową. Była bardzo przejęta i bała się o to, czy kiedykolwiek jeszcze będzie rozumiał co do niego mówi. Jest to ciężkie do wyleczenia ale możliwe i wiem, że nie chcę całego życia marnować w korpo bez sensu, tylko pomagać ludziom dokonywać rzeczy na pozór niemożliwych. Jeśli specjalność nie ruszy to może chociaż ten biznes, żebym przez kolejne dwa lata uczyła się w miarę tego co aktualnie robię a w neuro wykształcę się i tak, tylko później.



Co się dzieje poza zajęciami?

Oczywiście nadal jestem w kole, konkretnie Kole Naukowo-Badawczym Studentów Psychologii. Niestety już nie angażuję się tak aktywnie jak wcześniej bo i tematy nie są do końca tak wciągające jak za czasów, kiedy opiekunką była Izabela Szumska (tęsknimy). Wcześniej byliśmy wkręceni w Dzień Mózgu - w tym roku szkoła tak nam utrudnia, że nie robimy. Kiedyś mieliśmy zajęcia w laboratorium - teraz nie ma z kim. Dawniej było bardziej eksperymentalno-psychofizjologicznie a teraz ogólno psychologiczne.
Robimy jednak pare fajnych rzeczy, np debatę o skutkach penalizacji substancji psychoaktywnych i szykujemy ciekawy event na czerwiec (z okazji dnia dziecka). Będzie dotyczył rozwoju od pierwszych etapów życia.


Czy coś poza szkołą się dzieje? :)

Oczywiście! Zmieniłam pracę, tzn stanowisko, dział, i ogólnie wszystko a jedyne co mi zostało to ta sama firma (chociaż spółka inna), budynek i niektóre zadania są podobne. Wszystko na razie jest dla mnie nowe ale jakoś nie tęsknię za rekrutowaniem, czyli chyba to jednak nie było dla mnie ale cieszę się, że spróbowałam. Teraz mam bardziej samodzielne stanowisko i super przełożoną, która wierzy we mnie i daje mi mnóstwo przestrzeni do rozwoju. Zapisała mnie na angielski (dwa razy w tygodniu) i daje własne projekty do poprowadzenia.
Oprócz tego jeszcze będę opiekunem sekcji rolkarskiej, chociaż tu pojawia się mały problem... nie mam rolek i ostatnio jeździłam jakoś w gimnazjum xD  Jest to mój cel noworoczny, żeby mieć rolki i na nich jeździć, a nie ma lepszej motywacji niż obiecać ludziom udział w Night Skatingu jako drużyna z żółtej strony mocy :D


W życiu prywatnym również zmiany!

Coś tam wspomniałam wcześniej o moim Księciu z Bajki... Pamiętam jak po maturze rozmawiałam z kolegą o tym jak rozpoznać, że to TO. Oczywiście takie tematy po buchu poruszaliśmy bo skąd ja miałam wiedzieć? :D Powiedziałam mu, że to będzie takie pierdolnięcie, takie BUM!
Teraz kolega ma już żonę i córkę i jak tylko ją poznał, powiedział mi że to faktycznie tak wyglądało.
Niewiele osób wie, że kiedyś pisałam opowiadania do gazetki szkolnej i miałam taką postać jak Fabian, który był aniołem i wyglądał bardzo podobnie, a przynajmniej miał takie samo spojrzenie, kolor włosów i oprawę oczu <3


Brak komentarzy:

Prześlij komentarz

Zostaw ślad :)