środa, 4 października 2017

Co z tą jesienią? Plany na piąty semestr



No właśnie, co z tą jesienią? Ludzie wokół jej nienawidzą, a w Internecie na co drugim blogu znajduję masę pomysłów na to, jak się nią cieszyć.


Jak wygląda jesień u mnie? Nie tak źle, jak myślałam :)

Zaczął się rok akademicki i nowe ciekawe przedmioty. Tym razem będę walczyć z psychometrią i postaram się ją polubić, mimo formy prowadzenia wykładów. Ćwiczenia zapowiadają się o wiele lepiej. Kolejnym ciężkim przedmiotem będzie diagnoza psychologiczna, której nie mogę się doczekać i mam nadzieję, że będzie fajnie. Psychologię osobowości będę mieć z takim samym składem i w takiej samej formie jak emocje i motywacje w zeszłym semestrze, więc nie narzekam :)

Oprócz tego, niedługo zaczniemy się spotykać z kołem naukowym i przy okazji będę też pomagać naszej przewodniczącej w jej projekcie badawczym :)

W każdy wtorek po pracy mam już angielski dla HR i chociaż padam na twarz, to lubię tam chodzić. Prowadzący ma niekończące się pokłady energii i nawet jak ziewam, to na pewno nie zasnę.

Kiedy zdarza mi się wrócić do domu o normalnej porze to odpalam radio i chilluję przy garach :D
Robiłam już kanelbullar, czyli bułeczki z cynamonem (którego kiedyś nie lubiłam), różyczki z jabłek i ciasta francuskiego oraz pyszne rogaliki i mini drożdżówki z bananami i czekoladą lub smażonym jabłkiem i cynamonem z miodem.


Dzisiaj bawiłam się w obiad i mam kaszę jęczmienną z kurczakiem i kurkami, pycha :)

Chciałabym zrealizować te wszystkie pomysły na jesienne wieczory, ale póki co muszę znaleźć kawałek wolnego wieczoru na zrobienie prania. Dzisiaj zabrałam się za prasowanie, więc jest nadzieja, że jakoś się w końcu ogarnę.
Nie chcę nie lubić jesieni tylko dlatego, że ciężko mi rano wstać z łóżka, a wychodząc z domu moknę bo wiatr mi zniszczył kolejny parasol.

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz

Zostaw ślad :)