poniedziałek, 18 września 2017

Cytat, który do mnie przemawia



Przez kilka dni poszukiwałam mądrego cytatu, który do mnie przemawia bo nie chciałam sypnąć banałem. Przez to nic nie pisałam, żeby zachować kolejność. I co? Okazało się, że jestem debilem, bo właśnie w notatniku na pulpicie telefonu zapisałam sobie taki jeden mądry cytat do opisania na blogu :D

"Jeśli twoje standardy dają się nagiąć, oznacza to, że nie są zbyt wysokie. Nigdy nie daj się przekonać do czegoś, co twoim zdaniem powinno być jeszcze lepsze" Obłędnie proste (Ken Segall)

Cytat pochodzi z książki, którą mam wypożyczoną z pracowniczej biblioteczki. Panuje u nas obsesja upraszczania ale chcemy też zachować tę samą, lub jeśli się da lepszą jakość procesów. Proste to nie jest ale warto.

W pracy łatwiej utrzymać wysokie standardy bo nie muszę tego pilnować sama - tam zawsze ktoś to ode mnie wyegzekwuje, kiedy się na chwilę zapomnę. Tak samo ja pilnuję innych i wszyscy jesteśmy zadowoleni.

Prywatnie - bywa różnie. Co ostatnio zrobiłam by zachować najwyższy standard bez bata nad głową? Kupiłam sobie duży materac HAMARVIK z Ikea, ponieważ mam już taki sam mniejszy u rodziców i lubię na nim spać. Mogłam nagiąć swoje standardy i kupić coś gorszego, tańszego albo w ogóle nic, chociaż łóżko w nowym mieszkaniu było twarde, że czułam jakbym leżała na podłodze. Było warto :)

W kwestii jedzenia też się bardzo staram :D Pozwolę sobie na shit w umiarkowanej ilości, kiedy czuję taką potrzebę ale normalnie wolę ciemną czekoladę od mlecznej. Kawę mieloną zamiast rozpuszczalnej. Obiad ugotowany w domu zamiast kanapki od firmowych kanapkarzy. Do serialu wolę zjeść grejpfruta zamiast czipsów.

Chciałabym nauczyć się takiego podejścia w każdej dziedzinie życia, niestety na zakupach ciuchowych w ogóle mi się nie udaje. Może dlatego, że mam specyficzny gust a może szkoda mi kasy. Wczoraj szukałam płaszcza i nic. Nie chcę trzeci rok nosić tego samego, który był już zszywany kilka razy przy kieszeniach, tylko dlatego, że nic mi się nie podoba na tyle by to kupić. Albo kosztuje z pięć baniek. Widziałam ładne klasyczne płaszcze z domieszką wełny, więc nawet cieńsze byłyby ciepłe, za 159 zł. I co? Nic, nie widzę się w czymś takim. Potrzebuję worka na ziemniaki, najlepiej w ciemnym kolorze.


Podsumowując, warto zadbać o swój interes i asertywnie bronić się przed tymi, którzy próbują namówić do tandety. Wolisz pić Prosecco z plastikowego kubka czy ładnego kieliszka? ;)


Brak komentarzy:

Prześlij komentarz

Zostaw ślad :)