środa, 13 stycznia 2016

Jak mieć mniej czasu?+ wciągające LINKI



Doba ma tyle samo godzin dla każdego i to akurat nie nowość tak samo jak nowością nie są postanowienia noworoczne. Chyba każdy je robi, jeśli nie oficjalnie to w głębi siebie i nawet jak mówi, że w tym roku żadnych postanowień to chce chociaż "żyć szczęśliwie".
Tym razem postanowiłam wszystko na raz i próbuję rozciągnąć dobę kosztem snu a to nie jest dobry pomysł. O tym jak ważny jest sen napiszę po sesji a teraz macie kilka linków w razie gdyby ktoś jeszcze nie wiedział co zrobić z nadmiarem czasu :)



Wyzwanie Minimalistki na 21 dni: wypełniłam obydwa arkusze - ten do 21 czynności czynności oraz do kształtowania nawyków. Chciałam w sobie ukształtować nawyk codziennego wstawania o godz. 6-6:30 ale przeszkodziły mi dni wolne, codzienne zaglądanie na skrzynkę mailową prawie wyszło a trzytygodniowy bezpłatny kurs online „Odkryj Tajemnice Portmonetki” robię niestety średnio co drugi dzień (ale nadrabiam!). Podręcznik do psychologii zaniedbałam chociaż chciałam czytać codziennie po kilka stron. Tymczasem ważniejszy okazał się esej z filozofii i czytanie materiałów z zajęć bo dopiero raczyłam je wydrukować :/ (btw. tak beznadziejnej pracy jeszcze nigdy nie oddałam a mogłam zainspirować się tym co dzieci wiedzą na temat miłości :))
Na razie aktywność fizyczna jest jedyną rzeczą, której pilnuję rygorystycznie. Jak wiem, że w domu nie poćwiczę to chociaż w pracy kilka razy pokonuję 4 piętra schodami.

Czy tylko ja zauważyłam, że wszystko ustawiłam na styczeń? :)
W sobotę miałam nocną awarię pralki i szkołę przez co moja wydajność spadła do minimum i dbałam już tylko o podtrzymanie odporności, by móc chodzić do pracy. Moja mama nadal twierdzi, że jestem dobra w organizacji własnej... Nie wiem na jakiej podstawie tak uważa.

Gdyby to było wszystko to ok tylko, że zbliża się sesja i trzeba się uczyć. Na szczęście to dla mnie sama przyjemność! Pięknie się ułożyło, że akurat dzień przed egzaminem z Biologicznych Podstaw Zachowania (06.02.2016) idę na trzecią część wykładu o mózgach seryjnych morderców. W najbliższy weekend też się wybieram, więc jeśli ktoś jest zainteresowany i nie ma planów na sobotni wieczór to zapraszam "Mam ochotę zjeść Twoje zwłoki" - umysł seryjnego mordercy (część 2) :)

Na koniec muszę polecić coś SUPER! Bez tego cudownego plannera od Aliny bym sobie chyba nie poradziła :D Jest piękny, więc powiesiłam go na ścianie przy drzwiach mojego pokoju. Jeden rzut okiem i wiem, kiedy oddać książki do biblioteki itp. 

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz

Zostaw ślad :)